Open login
Pay No Respect
Wpisany przez szkapa    wtorek, 27 lipca 2010 19:56    PDF Drukuj Email

Od premiery płyty Pay No Respect "Moving On" minęło już trochę czasu. Jednak bariery językowe okazały się na tyle trudne do pokonania, że porozmawiać z Danem, ich gitarzystą, udało mi się zrobić dopiero teraz.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W moim rodzimym kraju nie mogłem znaleźć zbyt wielu informacji o was, dlatego zacznijmy od początku. Skąd pochodzicie, od kiedy gracie, i jak to się wszystko zaczęło?

Dan: Pochodzimy z Medway w chrabstwie Kent na południowy- wschód od Londynu. Wszystko zaczęło się od rozpadu naszego poprzedniego zespołu, graliśmy metalcorea ze zdecydowanymi metalowymi wpływami. Kiedy dorośliśmy i dowiedzieliśmy się więcej o muzyce, i jej pochodzeniu, zainteresowaliśmy się nową falą HC i zespołami takimi jak Terror, czy First Blood. Zawsze słuchaliśmy Agnostic Front, Sick Of It All, czy Madballa, ale główną inspiracją w poprzednim zespole ciągle był metal. W końcu zdecydowaliśmy się przestać uprawiać coś, co nie do końca cieszyło każdego z nas. Jakiś rok później, z początkiem 2007, powstał Pay No Respect...

Z moim bratem Joe (drugi gitarzysta) i perkusistą Guy Smith postanowiliśmy stworzyć coś nowego. Jednak brakowało nam basisty, i wokalisty. Z czasem dołączył do nas nasz kumpel Luke Raggatt, który swoją karierę na basie skończył już jakiś czas temu, ale obiecał się przyłożyć, więc w czwórkę zaczęliśmy tworzyć nowy materiał. Przez około rok powstawały nowe kawałki, a my ciągle szukaliśmy kogoś na wokal. Przez zespół przewinęło się chyba z dziesięciu wokalistów, jednak żaden nie pasował do muzyki którą chcieliśmy grać. W końcu Joe postanowił spróbować swoich sił jako wokalista, porzucił gitarę, i tak skończyliśmy w czteroosobowym składzie.

Polscy fani hardcore'a mieli was szanse zobaczyć rok temu w Złotowie na Open Air. Jak waszym zdaniem wypadł ten koncert, z jakim przyjęciem się spotkaliście?

Dan: Nie znaliśmy za dobrze zespołów z którymi mieliśmy wystąpić, i szczerze powiedziawszy dalej nie znamy.(hahaha) Byliśmy cholernie zdenerwowani wchodząc na scenę. To był nasz pierwszy występ poza Wielką Brytanią, i nie wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać. Jednak bracia z 1125 przywitali nas świetnie, potem pokazała się publiczność, która okazała się niesamowita! Nie spodziewaliśmy się, tak dobrego przyjęcia z ich strony. Zawarliśmy wiele przyjaźni, poznaliśmy gości z wielu świetnych zespołów. Pokochaliśmy Polske i Polaków, mamy nadzieję, że za niedługo znowu się u was pokażemy, oczywiście z pomocą Spook Records.

Wydawać by się mogło, że Brytyjska scena hc jest na wyższym poziomie niż polska. Wy tymczasem zdecydowaliście się wydać swój materiał w polskiej wytwórni Spook Records, dlaczego?

Dan: Wybraliśmy Spook Records ponieważ to lebel który mógł pomóc nam poza UK, poprostu potrzebowaliśmy kogoś, kto umożliwi nam dotarcie z naszą muzyką poza granice naszego kraju. Poczuliśmy, że Spook ma takie samo podejście do tego co robi jak my. Ciężko pracuje, i robi to z poświęceniem, o kogoś takiego nam chodziło.

Jesteście z UK, ale z waszą muzyką możecie swobodnie konkurować z zespołami z mekki hardcore USA. Jak wygląda wasza rodzima scena hc?

Dan: Haha to zajebisty komplement! Ciężko pracujemy żeby dotrzeć z naszą muzyką jak najdalej, gramy tyle koncertów, ile tylko jesteśmy w stanie udźwignąć psychicznie. W ciągu ostatnich kilku lat Brytyjska scena HC zdecydowanie urosła w siłę. Oprócz Knuckledust jest wysyp nowych na prawde świetnych zespołów. Wystarczy wymienić Your Demise, Brutality Will Prevail, czy Last Witness którzy są naszymi dobrymi przyjaciółmi. Brytyjska scena jest bardzo różnorodna i każdy znajdzie na niej miejsce dla siebie, co jest zdecydowanie dobrą rzeczą.

W waszej muzyce słychać niewątpliwie wpływy Terrora, czy Death Before Dishonor. Czego słuchacie na codzień, muzyka hc przepełnia was do reszty, czy w życiu codziennym uciekacie w jakieś inne brzmienia?

Dan: Generalnie wszystko słuchamy HC, może tylko z nieco różnych szufladek. Osobiście katuje się The Acacia Strain, The Ghost Inside, czy Awaken Demons. Luke uwielbia Terror, First Blood i im podobne. Natomiast Guy i Joe wolą bardziej punkowe skrzydło hc: No Warning, No Turning Back, Cruel Hand... Więc jak widzisz nasze inspiracje są różne, jednak wydaje nam się, że nasza muzyka jest nieco inna niż to co dzieje się u nas na rynku muzycznym w tej chwili.

Kiedy będzie można was zobaczyć u nas, planujecie jakąś ogólno europejska trasę w związku z wydaniem płyty?

Dan: Na początku przyszłego roku planujemy trasę koncertową po Europie, i bardzo chcielibyśmy wpaść na kilka koncertów do Polski. Teraz dogadujemy się z zespołami które miałyby z nami jechać, dlatego niechce zapeszać i na razie nic nie zdradzę.

W Polsce trwa ostra dyskusja między ortodoksyjnymi załogantami sceny hc, a zwolennikami zmian w kierunku metal-core, czy death-core. Czy waszym zdaniem ta muzyka to jeszcze hardcore, czy już zupełnie inna bajka?

Dan: Wydaje mi się, że niektórzy utknęli i nie widzą nic poza hardcorem, to ich decyzja i to jest w porządku. Jednak tracą bardzo dużo zamykając się na inne gatunki, na ciężkiej scenie jest kupa zespołów które mieszają style i robią naprawdę zajebiste rzeczy, i nie powinniśmy się na nie zamykać. Różni ludzie mają różne cele, dla nas ważny jest progres w muzyce, dlatego nie zamykamy się na różne style.

Wasza muzyka wydaje mi się być ciekawą propozycją dla fanów newschoolowego hardcore'a, dlaczego polscy fanatycy hc powinni sięgnąć po waszą płytę?

Dan: Jeśli nie kupią naszego albumu będą głupcami! (haha) Razem ze Spookiem ciężko pracowaliśmy nad tym materiałem, scena hc nie przetrwa jeśli nie będziemy jej wspierać. Dlatego sięgnijcie po naszą płytę, bo to muzyka którą kochamy i wkładamy w nią cząstkę siebie samych. Dlatego jeśli rusza was to, kupcie ją i rozprzestrzeńcie na świat! Jeśli nie... to nie.

Komentarze (0)

Zapisz sie do RRS feed tego komentarza

Napisz Komentarz

smaller | bigger

busy
Poprawiony ( wtorek, 27 lipca 2010 20:13 )