| Chupacabras- Iluminacja | ||||
|
|
Po kolei, i o wszystkim. Dziesięć kawałków które tworzą Iluminacje to zdecydowanie równe utwory spośród których trudno wybrać jakiegoś faworyta. Wszystkie kawałki są melodyjne i zdecydowanie wpadają w ucho, więc pozostaje mieć nadzieje, że w końcu jakieś radio postanowi puścić w swój eter coś ciekawego. O ile do melodyjności, po kilku kawałkach przywykłem, o tyle wszech obecne chórki, już nie są moim faworytem, ale co kto lubi. O ile wokale można uznać, za ciągle punkowo brzmiące, o tyle muzycznie płyta zdecydowanie odbiega od tych klimatów. Gitarzyści kombinują, i to kombinują w dobrą stronę. Chłopaki z Chupacabras zdają się nawet nieco jezzować. Urozmaicają brzmienie gitar efektami, co dodatkowo polepsza wydźwięk całej płyty. Teksty z pozoru proste, i nieco trywialne doskonale wpisują się w anty konsumpcyjny koncept płyty. Wielki plus dla Pazura za ujęcie w prostej formie złożonego przekazu. Nie zamęcza słuchacza trudnymi słowami, nie daje niczego wprost, każe się skupić i przeanalizować wszystko od spodu. W erze popu, kiedy "artyści" serwują nam durne piosenki, bez jakiegokolwiek znaczenia, jest to zdecydowanie ambitna propozycja. Na koniec zostawiam to co uderzyło mnie najbardziej. Trzymając Iluminacje w ręce stwierdzam, że to jedna z najlepiej wydanych płyt jakie zalegną na mojej półce. Za layout odpowiadało Hmmmstudio, niestety na płycie nie podali personaliów osób za grafikę odpowiedzialnych, ale wielkie dzięki dla nich i dla chłopaków z Chupacabras. Dają nadzieję, że płyty wydawane własnym sumptem nie muszą być plastikowe i tandetne. Płyta dostępna nawet w najgorszych sklepach muzycznych, i zdecydowanie warta polecenia. Chwała komuś za to, że wydarzyło się to w Krakowie. |
| Poprawiony ( poniedziałek, 26 lipca 2010 19:13 ) |



Nie wątpliwie od czasów kiedy darło się mordę, płucząc ją japcokiem, i grało w kółko trzy akordy, Chupacabras już dawno odeszli. Chłopaki dają nam do ręki świetnie wydaną i brzmiącą płytę, więc czy to ciągle punkrock? Mógłbym użyć wielu skomplikowanych określeń, żeby nazwać jakoś to co teraz tworzą, ale pewnie nie ma to większego sensu. Na Iluminacji dostajemy po prostu dobrą gitarową płytę, ze świetnymi niebanalnymi tekstami, a w dodatku w zajebistej szacie graficznej.