| Eden Farewell- Demo | ||||
|
|
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to brak tytułu, chyba że płyta nosi tą samą nazwę co kapela. Myślę jednak, że wydawnictwo należy traktować jako demo, w takim wypadku tytuł zdaje się być zbędny. Po koncercie Edenów miałem zupełnie pozytywne wrażenie o ich muzyce, i spodziewałem się, że tak samo będzie po usłyszeniu płyty. Niestety nie do końca. O ile na żywo zespół sprawia wrażenie wyjątkowo żywiołowego i energicznego, o tyle na płycie utwory zdają się być nieco nużące. Wokalnie wszystko wypada bardzo fajnie, ale gitary brzmią trochę płasko. Jednak wiem, że faktycznie tak nie jest, więc zwalam to na jakość nagrania. W końcu to pierwsze wydawnictwo kapeli więc nie można wymagać od niego masteru w stylu Metallicy. Mimo raczej nużącego brzmienia, na płytce można usłyszeć kilka naprawdę niezłych rifów. Kawałki „Burry that 5”, „I was dead, but when?”, czy " The Blessing" prezentują się zupełnie nieźle. Pozostaje mieć nadzieję, że płyta doczeka się kiedyś zremasterowanej reedycji. Materiał zebrany na demku to dziewięć ciekawych propozycji, które niewątpliwie zasługują na uwagę fanów metalcorea. Nie pozostaje nic tylko czekać na następną produkcje Eden Farewell, która mam nadzieje w pełni zaprezentuje możliwości kapeli z Nowego Targu. |
| Poprawiony ( czwartek, 08 lipca 2010 18:27 ) |



Przy okazji Sullen Eyes Sore w Krakowie miałem okazje poznać i usłyszeć chłopaków z Eden Farewell. Koncertowo wypadli rewelacyjnie, starsze ekipy z Niemiec i Portugalii były pod dużym wrażeniem ich występu. Zaraz po, do mojej ręki trafiła ich płyta.